Wpływ EMF

Od dawna wiadomo, iż promieniowanie elektromagnetyczne wzbudza cząsteczki wody w tkankach, powodując ich ogrzewanie. Obecnie obowiązujące standardy bezpieczeństwa zakładają, że jest to jedyny wpływ na organizm. Zrównują one tym samym żywy organizm człowieka z workiem wypełnionym solą fizjologiczną. Tymczasem nowe, rzadko docierające do opinii publicznej, badania dowodzą, że biologiczne efekty nietermiczne, są nie tylko nie mniej istotne, ale powodują poważne zagrożenia dla zdrowia i życia.

Wykryto między innymi iż PEM (pola elektromagnetyczne, ang. EMF ElectroMagnetic Fields) wpływają na stan wiązań wapniowych na powierzchni komórek, syntezę DNA i podział komórek; zmianę rytmu okołodobowego procesów fizjologicznych; wpływają lub nawet zmieniają działanie niektórych enzymów; wpływają na działanie gruczołów, jak szyszynka, podwzgórze w mózgu, na produkcję pewnych neurotransmiterów, jak serotonina i dopamina; zwiększają przepuszczalność bariery krew-mózg; wytwarzają odpowiedź stresową; nadmiernie wzbudzają układ odpornościowy, po czym dławią go i zmniejszają produkcję limfocytów T; powodują wzrost złośliwych guzów nowotworowych, zwłaszcza w okolicach centralnego układu nerwowego, krwi i szkielecie kostnym. Oczy, mózg i jądra wydają się być najbardziej podatne na efekty związane z ekspozycją na promieniowanie elektromagnetyczne. Oko działa jak wzmacniacz niektórych częstotliwości RF/MW, dlatego prawdopodobnie wykryto wzrost zachorowań na kataraktę u niektórych pracowników pracujących przy mikrofalach. Jądra znajdują się bardzo blisko powierzchni ciała, co jest prawdopodobnie dobrym katalizatorem wzrostu ilości zachorowań na raka jąder u oficerów policji, którzy pracowali z ręcznymi radarami, trzymając je na kolanach w czasie odpoczynku. Dodatkowo wydaje się, że ludzka anatomia jest wrażliwa na pewien typ fal, na inne zaś nie.

W ZSSR wykonywano wiele badań mad falami typu RF/MW pod kątem zmian zachowania ludzi. Od dawna wiadomo (m.in. opublikowane badania CIA) o tym, iż PEM małego natężenia (dużo mniejszego niż tego potrzebnego do ogrzania tkanki) mocno wpływają na działanie autonomicznego i centralnego układu nerwowego u ludzi i zwierząt. Co do badań radzieckich, to w USA przez wiele lat odrzucano je, częściowo z powodów politycznych, a częściowo ponieważ rosjanie nie publikowali wszystkich detali odnośnie doświadczeń (z własnych względów bezpieczeństwa). Razem z końcem zimnej wojny, niektóre z tych dziur zostały wypełnione i amerykańscy naukowcy byli w stanie odtworzyć część z rosyjskich badań.

Choroba od fal radiowych jest terminem, który wykorzystywali rosyjscy naukowcy do opisania klinicznego syndromu występującego u osób zawodowo wystawionych na działanie PEM w zakresie RF/MW. Pośród objawów rozróżniano: zakłócenia centralnego układu nerwowego takie jak ból głowy, podatność na zmęczenie, zwiększone poirytowanie, zawroty głowy, senność, pocenie się, problemy z koncentracją, utraty pamięci, depresje, niestabilność emocjonalną, lekkie wstrząsy kończyn, arytmie serca, podwyższone ciśnienie krwi, utrata apetytu. Obserwowano również przerost tarczycy, łagodne guzy nadnerczy oraz różne stany zapalne. Rzadziej występowały halucynacje, bezsenność, mdlenie oraz problemy z trawieniem i organami wewnętrznymi. Obserwowano także stymulację kanałów słuchowych podczas ekspozycji głowy na modulowane pulsacyjnie sygnały typu RF.

Najbardziej interesującym badaniem pochodzącym z byłego bloku socjalistycznego jest badanie przeprowadzone pod kierunkiem Stanisława Szmigielskiego w Centrum Radiobiologii w Warszawie w końcu lat 80 XX wieku. Test na personelu wojskowym, który był wystawiony głównie na częstotliwości mikrofalowe i radarowe z pewnym udziałem ekspozycji na PEM o częstotliwości 50 Hz, wykazał sześciokrotnie większą zapadalność na raka tegoż personelu w porównaniu do grupy kontrolnej. Większość przypadków raka klasyfikowano jako chłoniaki lub białaczki. Szmigielski znany jest również z badań nad PEM i ich wpływem na układ odpornościowy, sugerujące wstępny okres stymulacji, po której następuje całkowita supresja.

Koncentrujemy się na wpływie biologicznym PEM, mając pełną świadomość, iż przyjmując założenia o nagrzewaniu tkanki lub potencjału w generowaniu przepływu prądu w tkankach żywych, nie ma żadnej mowy o wpływie PEM niskich mocy na układy żywe. Te założenia są dla nas niekompletne i nie biorą pod uwagę nie do końca przebadanych wpływów biologicznych (jak np. pobudzanie DNA do produkcji białek stresu, istnieniu reakcji układu odpornościowego na PEM, która jest podobna do reakcji na bakterie czy wirusy). Publikowane w serwisie badania zgłębiają przede wszystkim ten drugi aspekt z tylko pobieżnym zainteresowaniem ‘starymi’ teoriami.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Inne i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>