Miesięczne archiwum: Maj 2010

Typowy poziom ekspozycji na EMF w Twojej sypialni

Badacze z Austrii sprawdzili ekspozycję na EMF mieszkańców swojego kraju. Próbę przeprowadzono w około 230 sypialniach, co jest całkiem sporą grupą testową i daje możliwość dobrej oceny ogólnej ekspozycji obywateli krajów Unii Europejskiej na EMF w sypialni. Jeden z wyników, związany z natężeniem pól elektromagnetycznych wysokich częstotliwości pochodzących z masztów telefonii komórkowej jest najprawdopodobniej nieadekwatny, gdyż w Polsce obowiązują o wiele bardziej restrykcyjne normy ekspozycji (0.1 W/m2 w porównaniu do 4,5 – 10,5 W/m2 w Austrii). Jednak już kiedy chodzi o pola elektryczne niskich częstotliwości i telefony DECT są to dane bardzo bliskie polskim realiom (podobne do mierzonych przez nas).

Zgodnie z naszymi doświadczeniami, co potwierdza badanie, jednym z większych źródeł EMF niskich częstotliwości w sypialni są lampki nocne stojące obok łóżka, a EMF wysokich częstotliwości stojące równie blisko telefony DECT. Ciekawostką dla nas jest kwestia związana z wysokimi wartościami pól magnetycznych pochodzących z transformatorów urządzeń elektrycznych. Przez chwilę zastanawialiśmy się skąd mogą one pochodzić, ale już po chwili doszliśmy do wniosku, że najpewniej z urządzeń takich jak: koce elektryczne, elektryczne grzałki i grzejniki czy wszelkie urządzenia elektryczne znajdujące się np. w łóżkach wodnych.

Bazując na dostępnej wiedzy, jednym z większych problemów związanych z coraz szerszym wykorzystaniem różnych technologii związanych z EMF, są różnorodne zaburzenia regeneracji, w której tryb nasz organizm przełącza się podczas snu. Występują tutaj różne grupy zaburzeń od zakłócania naturalnych potencjałów elektrycznych ciała (zwiększone tzw. Body Voltage), a co za tym idzie funkcjonowania błony komórkowej, po zaburzenia w produkcji melatoniny. Ciekawy jest również wpływ zwiększonego Body Voltage na zdrowie płodu, o czym piszemy w komentarzu do pilotażowego badania dr Klinghardta. Ostatecznie przecież mamy coraz większy problem ze spaniem i skala tego zjawiska zdaje się pogarszać z roku na rok.

Ciekawe stwierdzenie ‘wyniki pomiarów spełniają normy ICRNIP’ jest w naszym rozumieniu dobrą próbą zironizowania tych norm przez badaczy. Po pierwsze świadczy o tym fakt, iż zadali sobie dość trudu aby zbadać poziom ekspozycji po zastosowaniu prostych rozwiązań ograniczających wpływ EMF, po drugie tzw. ‘Environmental Medicine’ (ang. medycyna środowiskowa, badacze działają w Europejskim Centrum Medycyny Środowiskowej), zajmuje się zagadnieniami związanymi z ograniczaniem wpływów środowiskowych (jak EMF) na organizm człowieka i mierzeniem zysków zdrowotnych z tym związanych. Dobrym przykładem takiego lekarza jest dr Maria Havas, o której badaniach piszemy między innymi w badaniu telefonów DECT czy w artykule opisującym wpływ ‘brudnej’ elektryczności na cukrzycę. Normy ICNIRP są zdecydowanie zawyżone i nie biorą pod uwagę żadnych czynników biologicznych.

Badanie to jest również solidnym dowodem na to, że przeciętny obywatel UE jest rzeczywiście chronicznie wystawiony na EMF wysokich z punktu widzenia biologicznego wartości w swojej sypialni. Pomimo iż w podsumowaniu badania podano, że np. pola powyżej 1000 uW/m2 wykryto w 7.1% sypialni, to według norm biologicznych ta wartość powinna znajdować się na poziomie 1 uW/m2, a elektrycznych na poziomie max. 10 V/m, przy idealnej wartości w okolicach 1 V/m.

Jeśli są Państwo zainteresowani zmianą warunków w swojej sypialni, najprostszym sposobem minimalizacji pól niskich częstotliwości w sypialni jest wyłączanie na noc bezpieczników, jeśli zaś chodzi o telefony DECT, zastąpienie ich telefonami przewodowymi. Niestety oba sposoby nie zostały przebadane, ale nasze doświadczenia pokazują, że całkowicie eliminuje to zagrożenia ze strony DECTów i EMF niskich częstotliwości. I do tego nic lub niewiele kosztuje :) . Czytaj dalej

Opublikowano Nauka | Otagowano , , , , , , , , , , , , | Skomentuj