Czy telefony komórkowe rzeczywiście leczą chorobę Alzheimera?

W ostatnim czasie internet obiegła informacja, że telefon komórkowy może pomóc w zapobieganiu, a wręcz leczeniu choroby Alzheimera. Naszą pierwszą reakcją było odrzucenie tej informacji jako niemożliwej. Jednak później zwątpiliśmy trochę w swoje pochopnie wyciągnięte wnioski. Choroby degeneracyjne mózgu stały się już na tyle popularne, że praktycznie każdy z nas zna kogoś w swoim najbliższym środowisku, kto cierpi na jedną z nich. Jeśli istnieje sposób, aby im zapobiegać, to warto go wspierać. Postanowiliśmy więc przyjrzeć się temu badaniu bliżej.

Prezentowany przez nas artykuł zawiera ciekawą analizę wyników badania, pozostawiając dużo nadziei dla osób chorych, które chcą zainteresować się wpływem EMF na leczenie chorób degeneracyjnych mózgu. Z drugiej strony w prosty sposób informuje, dlaczego wykorzystanie telefonu komórkowego do leczenia choroby Alzheimera dobrym pomysłem nie jest.

PEM powoduje powstawanie większej ilości groźnych dla organizmu toksyn

Dr Dietrich Klinghardt kontynuuje swoje badania nad etiologią autyzmu i innych chorób neurodegeneracyjnych. Po pilotażowym badaniu, opisywanym przez nas na http://bioemf.pl/2009/09/emf-ciaza-i-autyzm/, które udowodniło związek pomiędzy zwiększoną ekspozycją na EMF matek w czasie ciąży, a obecnością upośledzeń układu nerwowego u dzieci, rozpoczął on serie badań nad zmianami w ilości biotoksyn produkowanych przez mikroorganizmy występujące w organizmie człowieka w zależności od EMF (takie toksyny nazywa się biotoksynami, aby odróżnić je od toksyn pochodzenia przemysłowego).

Dr Klinghardt ma duże doświadczenie w zakresie neurobiologii mózgu. Od kilku lat postuluje obecność nie dających zewnętrznych objawów, przewlekłych infekcji, jako główną przyczynę problemów z układem nerwowym. Upośledzenia pracy układu nerwowego wynikają między innymi z obecności ogromnej ilości biotoksyn produkowanych przez bakterie powodujące te infekcje. Wstępne wyniki badań, na których opublikowanie oczekujemy z niecierpliwością, wykazują, że te właśnie mikroorganizmy są bardzo wrażliwe na EMF pochodzące z telefonii komórkowej, zasilania sieciowego, WiFi i inne. Każde pole elektromagnetyczne traktują one jak środowiskowy stresor i bronią się przed nim stosując jedyną sobie znaną skuteczną metodą, czyli produkując większą ilość, silniejszych toksyn. Inne wnioski płynące z tego badania mówią o fakcie, że płód wystawiony na tak dużą ilość biotoksyn pochodzących od organizmu matki zaczyna się degenerować.

Ogólnie o wpływach biologicznych EMF na organizm

Pole elektromagnetyczne (EMF) jest wytwarzane telefony komórkowe i bezprzewodowe, sprzęt WiFi, mikrofalówki, telewizory, pralki i właściwie każde urządzenie zasilane prądem elektrycznym. Pole niskich częstotliwości (LF) pochodzi głównie ze źródeł zasilania tych urządzeń. Pole wysokich częstotliwości (HF) zaś, to ogólnie rzecz ujmując wszystko co pozwala nam na bezprzewodową komunikację, ale również np. to, co pozwala nam ugotować jedzenie w mikrofalówce. Zjawiska odpowiedzialne za ugotowanie obiadu w mikrofalówce są nazywane zjawiskami termicznymi i wymagają promieniowania bardzo wysokiej mocy, którego na szczęście nie wykorzystuje się w telekomunikacji. Efektami nietermicznymi nazywa się inaczej efekty biologiczne, które odkryto i udowodniono w ciągu ostatnich 30 lat, które powstają przy wykorzystaniu EMF niskich mocy. Efekty biologiczne są przyczyną szerokiej dyskusji w świecie na temat wpływu EMF na zdrowie. Wynika to z faktu, że jesteśmy tym polem otoczeni na co dzień, natomiast sprzętu wykorzystującego EMF niskiej mocy nie bada się pod kątem długoterminowego wpływu na zdrowie. Nie ma też dokładnych, oficjalnych norm opisujących ograniczanie efektów nietermicznych.