Ekspozycja na pola elektromagnetyczne (elektrosmog) w biurze

Nasz komentarz

Biuro, zwłaszcza takie zorganizowane w super-nowoczesnym budynku, jest dzisiaj ‘naszpikowane’ różnego rodzaju technologiami związanymi z polem elektromagnetycznym. Z drugiej strony rzadko tak na prawdę wiemy, czy poziomy tego promieniowania zbliżone są do ‘normatywnie bezpiecznych’ czy lepiej ‘biologicznie bezpiecznych’. Nie istnieje praktyka ani rutyna badania ekspozycji na pola elektromagnetyczne, tak jak nie istnieje praktyka sprawdzania odpowiedniej wilgotności powietrza, zawartości VOC (lotnych cząstek organicznych, pochodzących z farb, wykładzin, plastikowych obudów sprzętu AGD i elektronicznego czy farb i innych materiałów budowlanych), stężenia pleśni pochodzących z klimatyzacji i wielu innych czynników chorobotwórczych, do znalezienia w biurze. Schorzenia wywołane tymi czynnikami mają swoją oficjalną nazwę: ‘syndrom chorego budynku’. Cierpi na niego coraz więcej ludzi pracujących w biurach. Symptomy obejmują nasilające się alergie, problemy z górnymi drogami oddechowymi, skórą, nawracające bóle głowy, częste przeziębienia, ogólne osłabienie i depresja oraz inne, cięższe i bardzo zróżnicowane objawy, które często znikają po zmianie warunków pracy na bardziej ‘ludzkie’.

Dzisiaj chcielibyśmy przybliżyć Państwu kwestię związaną z wpływem, obowiązującymi normami oraz minimalizacją ekspozycji na pola elektromagnetyczne w biurze. Powiemy dlaczego zadbanie o biologicznie bezpieczne poziomy promieniowania elektromagnetycznego jest ważne … przecież ostatecznie … spędzamy w miejscu pracy około 1/4 swojego życia.

.

Przy obecnym poziomie rozwoju technologicznego jesteśmy ‘skazani’ na ciągłe przebywanie w polach elektromagnetycznych. Nikt już nie wyobraża sobie chyba świata bez energii elektrycznej, internetu czy telefonów komórkowych. Pomimo iż wielu próbuje przekonywać, że są one złe, kontrolowane przez skorumpowane siły, które dbają tylko o zysk finansowy, naszym zdaniem technologie oparte o pola elektromagnetyczne oferują nam bardzo wiele, należy jedynie zadbać o ich odpowiednie wykorzystanie. Postęp naukowy, a także związany z nim wzrost świadomości, które dokonały się w zakresie wpływu EMF na organizmy w ciągu ostatnich 30 lat, wykazuje, że obecnie wykorzystujemy technologie oparte o pola elektromagnetyczne lekko ważąc  ich wpływ na zdrowie. Jest to głównie związane z brakiem natychmiastowych, spektakularnych efektów, pokazujących się kiedy wystawimy się na działanie komórki czy telewizora. Jest to nieodpowiedzialne podejście, ponieważ człowiek nie posiada organów, które byłyby w stanie wykrywać pola elektromagnetyczne w takim rozumieniu jak odbieramy np. smak.

Dla uproszczenia przyjmijmy, że pola elektromagnetyczne, a właściwie ekspozycję na nie, dopóki nie przekroczymy maksymalnego poziomu odporności, odbieramy tak jak odbieramy długotrwały stres. Obciążają one nasze komórki w sposób ciągły i tylko od jednostkowej, różnej dla każdego z nas odporności zależy, jak sobie z nim poradzimy. Dlatego spotykamy ludzi, którym przebywanie nawet w ekstremalnych warunkach nie będzie widocznie szkodzić, innych, którzy dłużej lub krócej ‘pociągną’ oraz takich, którzy od razu się ‘rozsypią’. Jednak zapytani w danym momencie nie jesteśmy w stanie stwierdzić, jak bardzo jesteśmy ‘zestresowani’. Najczęściej możemy to określić dopiero z perspektywy czasu.

Po przekroczeniu tego poziomu odporności, kiedy stan naszego zdrowia zaczyna się już zauważalnie pogarszać, występować zaczynają i te ‘spektakularne’ objawy. Ogólnie zespół taki nazywa się wtedy ‘electrohypersensitivity’ (ang. nadwrażliwość na pola elektromagnetyczne) i może dawać wszelkie możliwe objawy kliniczne. Tak jak piszemy o tym w artykule: ‘(Nie)bezpieczny DECT’ oraz ‘Typowy poziom ekspozycji na EMF w Twojej sypialni‘.

Podstawowym problem w przestrzeni biurowej, na jaki najczęściej się natykamy w naszej codziennej pracy, związany jest z zasilaczami impulsowymi i odpowiednim połączeniem z masą, który można rozwiązać poprzez odpowiednie uziemienie sprzętu. W praktyce oznacza to zakup urządzeń których zasilacze mają wtyczkę z miejscem na ‘bolec’ i podłączenie całości do odpowiednio wykonanej instalacji elektrycznej (to znaczy takiej, gdzie na żółtym przewodzie, przyłączonym do bolca, jest rzeczywiście potencjał ziemi, czyli realne ‘0’). Wszystkie urządzenia z zasilaczami impulsowymi powinny być podłączone do tzw. ‘bolca’ (czy to bezpośrednio czy też przez odpowiedni rozdzielacz/ups). W innym przypadku zasilacz ten generuje sobie ‘sztuczną masę’, co powoduje powstanie silnego pola elektrycznego, które jest obecne na masie wszystkich urządzeń (obudowa komputera, ekran monitora, klawiatura, mysz, itd.), które mają kontakt z masą tegoż zasilacza. Pole takie według naszych doświadczeń może przekraczać polską normę bezpieczeństwa wynoszącą 1000 V/m dla miejsc zamieszkanych przez ludzi, a na pewno przekracza propagowaną przez nas normę dla miejsc pracy wynoszącą 10 V/m.

W biurach zlokalizowanych w starych kamienicach napotykamy często na źle wykonane instalacje elektryczne, które powodują generowanie wysokich poziomów pól elektrycznych niskich częstotliwości wewnątrz pomieszczeń. Jeśli ściany są zawilgocone, powoduje to dodatkowe problemy. W takim przypadku najczęściej jedynym wyjściem jest wyekranowanie ścian przy zastosowaniu farb czy innych materiałów ekranujących.

Dodatkowym aspektem jest rozmieszczenie urządzeń takich jak kserokopiarki, skanery i inne urządzenia wielkogabarytowe. W czasie swojej pracy mogą one generować wysokie pola, narażając pracujących w pobliżu ich ludzi na czasową, niezdrową ekspozycję. Najlepiej jest więc umieszczać takie urządzenia z dala od stanowisk pracy.

Oprócz tego należy też wspomnieć o urządzeniach wyższych częstotliwości. Otóż dużym zagrożeniem jest wykorzystanie urządzeń  WiFi oraz telefonów bezprzewodowych, co coraz częściej jest standardem w miejscu pracy. Urządzenia te generują sygnały mikrofalowe przez 24 godziny na dobę, bez najmniejszej przerwy (wynika to ze specyfiki technologii WiFi, gdzie sygnał z ramkami informacji jest nadawany cały czas, nawet jeśli nie ma danych do wysłania, oraz z technologią DECT, o której piszemy tutaj: (Nie)bezpieczny DECT, która nie zakłada zmian mocy sygnału, czy wyłączania stacji bazowej). Urządzenia te są tym bardziej niebezpieczne, że znajdują się bliżej nas i często wypromieniowywana przez nie moc jest zdecydowanie wyższa niż ta pochodząca od stacji bazowych telefonii komórkowej. Promieniowanie mikrofalowe modulowane impulsowo jest czynnikiem stresogennym. Celem minimalizacji wpływu EMF pochodzących z technologii bezprzewodowych, zalecamy wykorzystanie rozwiązań kablowych, z odpowiednio wyekranowanym okablowaniem strukturalnym i pozbycie się urządzeń bezprzewodowych, oprócz tych bezwzględnie potrzebnych. W przypadku sieci WiFi poprawia to również bezpieczeństwo danych firmy (ponieważ zajmujemy się również zabezpieczeniami przed podsłuchem elektromagnetycznym, wiemy, że nawet najsilniejsze algorytmy szyfrujące nie stanowią dużego wyzwania dla osób chcących dostać się do informacji).

Zagrożenia związane z ekspozycją na pola elektromagnetyczne w miejscu pracy są regulowane  zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej 2004/40/WE (ta dyrektywa nakłada na pracodawcę odpowiednie obowiązki w zakresie BHP). W naszym przekonaniu normy podawane przez tą regulację prawną, pomimo iż są bardziej restrykcyjne niż normy obecnie obowiązujące w Polsce, a na pewno bardziej kompleksowe, nie są wystarczające do pełnej ochrony przed wpływami biologicznymi. Jednak stanowią krok w dobrym kierunku w kwestii ochrony zdrowia w środowisku biurowym. Szkoda, że w praktyce nie stosuje się ich, a jedynie szacuje ryzyko ‘na oko’ (nie sprawdzając realnej ekspozycji pracowników) i określa  ‘domyślnie’ zagrożenia związane z wpływem EMF jako niskie, umieszczając je poniżej zagrożeń związanych z potknięciem o kabel zasilający.

Zmniejszenie wpływu EMF w przestrzeni biurowej jest ważne, ponieważ ich wpływ wzmaga wpływ innych czynników stresogennych jak zanieczyszczenia powietrza czy pleśnie. Tak jak opisujemy to w artykułach: ‘EMF powodują powstanie większej ilości toksyn groźnych dla dziecka w łonie matki‘ oraz ‘Synergiczny związek szkodliwości środków ochrony roślin i EMF na bazie badań nad atrazyną’. Krótko mówiąc pleśnie pod wpływem EMF mnożą się szybciej i produkują bardziej toksyczne trucizny, co przy wykorzystaniu klimatyzacji (pleśnie gnieżdżą się w filtrach), może powodować spiętrzenie problemów zdrowotnych. Z drugiej strony organizm będący pod chronicznym wpływem biologicznie niebezpiecznych pól elektromagnetycznych gorzej radzi sobie z truciznami.

Badając i ograniczając poziomy pól elektromagnetycznych w biurze, korzystając z fachowego doradztwa dla uniknięcia błędów, możemy zapewnić sobie dobre środowisko pracy oraz zwiększyć wydajność i produktywność firmy, co może być bardzo interesujące dla właścicieli firm. Dla pracowników największym zyskiem jest lepsze samopoczucie i zdrowe środowisko pracy. Jak wspominaliśmy na początku, spędzamy w nim przecież około 1/4 naszego życia.

2 thoughts on “Ekspozycja na pola elektromagnetyczne (elektrosmog) w biurze

  1. Tak, istnieją takie urządzenia pomiarowe. W naszej ofercie znajdują się mierniki firmy Gigahertz Solutions, które wyposażone w szerokopasmową antenę kierunkowo-izotropową są w stanie mierzyć natężenie pola elektromagnetycznego w zakresie częstotliwości 27MHz – 3,3GHz. Taki miernik można doposażyć w rejestrator USB, który umożliwi zbieranie danych do komputera PC. Jednorazowo rejestrator jest w stanie pomieścić w swej pamięci 32000 pomiarów. Przykładowo, ustawiony na zbieranie pomiaru co 10s, wystarczy na zarejestrowanie ponad 88 godzin (ponad 3,5 doby). Po tym czasie dane mogą być przepisane do pamięci komputera PC i rejetrator pracuje dalej. Wykorzystując odpowiedni miernik i dwa rejestratory USB(nie są to urządzenia drogie) można zestawić system pomiarowy pracujący i rejestrujący dane w trybie ciągłym. Będzie on wymagał jedynie minimalnej obsługi.

    W Państwa sytuacji, troszcząc się o zdrowie dzieci i nauczycieli, proponujemy rozważyć ekranowanie pomieszczeń szkolnych. Wyegzekwowanie od wojska obniżenia poziomów emisji może okazać się czasochłonne. Jeśli Państwo życzyliby sobie bardziej szczegółowych informacji dotyczących wspomnianego wyżej systemu pomiarowego oraz możliwości ekranowania, proszę o kontakt: na adres info@emfbusters.pl.

  2. Czy istnieją mierniki PEM (wysokiej częstotliwości: MHz-GHz, ale nie GSM) działające w systemie ciągłym i rejestrujące największe wartości natężenia pola (np. V/m) występujące w danym okresie? Myślimy o stałym monitorowaniu PEM na terenie szkolnym, gdyż szkoła przez płot sąsiaduje z wojskowymi antenami nadawczymi! Mierzone sporadycznie (co kilka lat) natężenia pola wielokrotnie przekraczają wszystkie maksymalne wartości PEM zmierzone w ramach monitoringu prowadzonego przez Inspekt. Ochr. Środowiska na terenie województwa. Obawiamy się (my czyli rodzice dzieci) czy nie ma okresów, że PEM jest jeszcze większe i przekracza wartości dopuszczone przepisami. Znając stan faktyczny (kazdego dnia sprawdzanoby pomiary dotyczące dnia poprzedniego) łatwiej byłoby odpowiednio reagować na niebezpieczeństwo.

Comments are closed.